Blaski i cienie

Tak szybko rośniemy każdy w inną stronę
A nad nami niebo na wpół rozchylone,
Lecz trzyma nas ziemia i nasze korzenie
I czasem nie wiemy czy kochać tę ziemię.
W przebłysku promieni wschodzącego słońca
Istnieją w nas cienie nie mające końca.
Gubimy się nieraz nie wiedząc gdzie spojrzeć,
Czy w cieniu czy w słońcu prawdę o nas dojrzeć.
Dryfując pomiędzy jasnością a mrokiem,
Przemierzamy ścieżki z pytającym wzrokiem.