Bobek

Pewnie masz przyjaciół całe grono
A ja chciałbym dać Ci przyjaźń nieskończoną
I choć jestem taki słaby, taki mały,
Chcę się z Tobą bawić, robić Ci kawały.
A na ścieżkach życia codzienności
Chcę Ci towarzyszyć w niejednej radości.
Na początek naszej znajomości
Pokażę Ci ile we mnie miłości:
Cały szalik będzie spruty
Zniszczę Ci najlepsze buty
A ze sztuczek poznasz takie
Jak nasikać na kanapie,
Będę skamlał głośno w nocy,
Aż położysz mnie pod kocyk,
Wyjem kotom wszystko z misek,
Taki ze mnie chytry lisek.
Mimo tych wszystkich wybryków
Będę żądał smakołyków
A kiedy ich nie dostanę
Porozrzucam całe pranie.
A kiedy urosnę i trochę zmądrzeje
Spełnię Twoje wszystkie wobec mnie nadzieje.
Stanę się Twoim najlepszym kompanem,
Ty za to będziesz dumnym ze mnie Panem.
Będę wiernie bronić naszej posiadłości,
Przeganiając wszystkich nieproszonych gości
I mimo, że jestem tylko zwykłym psiakiem,
Będziemy przyjaźni jakże wiernej znakiem.
W doli i niedoli szarej codzienności
Doczekamy wspólnie szalonej starości.