Zagubione dzieci

Zagubione dzieci wiosny
Swoich pragnień niedorosłych
Swoich pieśni nieskończonych
I ucieczek w różne strony
Zagubione dzieci słońca
W swych podróżach wciąż bez końca
W swoich myślach oderwanych
Nie znoszących żadnej ramy
Zagubione dzieci wiatru
Wciąż na przekór temu światu
Marzyciele ponad miarę
Kochający swoją wiarę
Zagubione dzieci tęczy
których biel i czerń już męczy
Odnaleźli się po latach
W swoich nierealnych światach