Złudzenie

Słońce gdy jadę szosą
Odbija Ciebie mi,
Powiewy wiatru niosą
Zapowiedź nowych dni.
Obłoki fruną po niebie,
Tęczowy wznosi się most
A nad nim z gitarą i piórem
Na skrzydłach unosi się ktoś.
Kolejny raz metr nad ziemią
Wstrzymujesz lekki swój krok,
Tak bardzo chciałabym Cię dotknąć,
Lecz światło oślepia mój wzrok.
Słońce gdy jadę szosą znów zwiodło oczy me
I nasze krótkie spotkanie było jedynie snem.